Nieoczywiste przyczyny objadania się – jak przestać?

Kobieta oglądająca telewizję równocześnie jedząca frytki

Nieoczywiste przyczyny objadania się – jak przestać?

Objadanie się, przejadanie czy napady głodu to często nie wynik braku silnej woli, lecz efekt wieloletnich schematów, które powielamy tak często, że stają się niemal niezauważalne. Automatyczne. Podświadome.

Często jesteśmy świadomi, że coś jest nie tak, ale nie do końca wiemy dlaczego tak się dzieje. Właśnie tu pojawia się pytanie: co naprawdę kieruje moimi decyzjami? Nie zawsze odpowiedź znajduje się na powierzchni. Czasem trzeba zajrzeć głębiej — do swoich przekonań, emocji i nawyków. A tymi właśnie często kieruje podświadomość.

Żeby tam dotrzeć, warto pozadawać sobie niewygodne pytania. Zakrawają one mocno o psychologię, jednak objadanie się ma już niewiele wspólnego z jedzeniem, a z tym, co zakorzenione w naszej głowie właśnie. Zatrzymaj się przy każdym z nich i daj sobie chwilę na szczerą odpowiedź.

1. Czy masz kontrolę nad swoim życiem?

Brak poczucia sprawczości to jeden z najczęstszych powodów sięgania po jedzenie jako formę „namiastki kontroli”, lub ucieczkę od odpowiedzialności. Jeśli czujesz, że Twoje życie Cię przerasta, możesz nieświadomie rekompensować to decyzjami, które dają szybkie ukojenie – jak właśnie jedzenie.

2. Jak myślisz o jedzeniu?

Czy przypisujesz jedzeniu etykiety: „złe”, „zakazane”, „kaloryczne”? A może traktujesz czipsy czy pizzę ze znajomymi jak porażkę, a nie jako część pełnego, elastycznego stylu życia?

To, jak myślimy o jedzeniu, często ma większe znaczenie niż samo to, co jemy. Jedzenie nie jest moralne ani niemoralne – to tylko jedzenie. Jeśli pozwolisz sobie na więcej luzu, paradoksalnie łatwiej będzie Ci zachować zdrową równowagę.

Ważne jednak, aby ta dieta każdego dnia nie składała się z mało wartościowych posiłków. Wówczas warto się zastanowić, czy zależy Ci na swoim zdrowiu. To, czym się karmisz, ma realny wpływ na Twoje zdrowie.

3. Jak wyobrażasz sobie dietę?

Czy Twoje podejście do diety to nieustanne wyrzeczenia, odmawianie sobie przyjemności, „pokuty” po zjedzeniu czegoś słodkiego?

Jeśli tak, prawdopodobnie tkwisz w schemacie błędnego koła: głód – wyrzuty sumienia – restrykcje – kompensacja – objadanie. Dieta, która zakłada całkowity zakaz, nie ma szans na powodzenie długoterminowo. Wyobrażenie, że już nigdy nie tkniesz słodyczy, jest nierealne. Myśli i przekonania mają ogromną moc. Lepiej, żeby były racjonalne i wspierające.

4. Jak odreagowujesz stres?

Jedzenie emocjonalne bywa szybkim „plasterkiem” na emocje – szczególnie gdy brakuje innych narzędzi. Jeśli nie masz alternatywnych sposobów na radzenie sobie z napięciem, frustracją czy lękiem, sięgnięcie po jedzenie staje się automatyczne i wchodzi w krew, czyli tworzy się nowy nawyk. W tym przypadku bardzo szkodliwy.

Zamiast obwiniać się za takie reakcje, spróbuj się zatrzymać i zastanowić, czy istnieje inna strategia, która może przynieść ulgę. Warto kontynuować zamianę jedzenia na inną czynność dającą ukojenie, nawet mimo częstego powracania do starego, znanego schematu. Wymaga to cierpliwości i determinacji, ale to jedyna droga, jeśli nie chcesz dłużej tak działać.

5. Czy żyjesz zgodnie ze swoimi wartościami i wykorzystujesz swój potencjał?

Można pomyśleć, co to ma do rzeczy, ale ma ogromne znaczenie – i wiem to ze swojego doświadczenia. Jeśli Twoje codzienne życie jest dalekie od tego, co naprawdę dla Ciebie ważne, może to generować frustrację i napięcie, które próbujesz „zagłuszyć” jedzeniem, bo to jedna z przyjemniejszych, a czasem jedyna przyjemna rzecz w ciągu dnia.

Zastanów się: co w sobie cenisz? Czy Twój styl życia to odzwierciedla? Czy korzystasz z własnych mocnych stron, czy je pomijasz?

6. Czy jesz porządne posiłki?

Czasem objadanie się to po prostu głód. Jeśli zbyt mocno ograniczasz kalorie, jesz nieregularnie lub ignorujesz sygnały swojego ciała, organizm w końcu sam się „upomni” – zwykle gwałtownie, impulsywnie i z dużą siłą.

Nie doprowadzaj się do skrajnego głodu, kiedy to czujesz, że żołądek sam siebie zjada. Uczucie głodu jest ważne i nie należy go ignorować, o czym pisałam więcej w poście: Uczucie głodu – zaprzyjaźnij się z nim, nie traktuj go jako wroga, jednak kiedy doprowadzisz do skrajnego głodu, prawdopodobieństwo tego, że się objesz, będzie większe.

Zadbaj więc o regularność i sytość posiłków, zanim zaczniesz analizować „emocjonalne jedzenie”. Ciało musi czuć się bezpieczne, by przestało walczyć.

7. Czy rozumiesz swoje automatyczne reakcje?

Wielu z nas sięga po jedzenie zupełnie odruchowo: smutek = słodycze, złość = coś chrupiącego, stres = wino. To nawyki, które mogą być bardzo mocno zakorzenione. Można je jednak przeprogramować, a kluczem jest zauważenie, kiedy to się dzieje, i przerwanie łańcucha automatyzmu choćby jednym innym wyborem.

Podsumowanie

Nie chodzi o to, by analizować każdą emocję i każdy kęs jedzenia. Chodzi o to, by zyskać świadomość – a z nią możliwość wyboru. To nie dzieje się z dnia na dzień. Praca z podświadomością, przekonaniami i nawykami wymaga cierpliwości.

Ale to się opłaca. Bo zmiana, która wypływa z głębokiego zrozumienia siebie – zostaje na dłużej.

Jeśli chcesz przyjrzeć się swoim schematom razem z kimś – zobacz moją ofertę współpracy.