Często spotykam się z żalem i narzekaniem ludzi będących na nieustającej diecie (albo właściwie próbujących być), że nie umieją sobie poradzić z tym, że jak raz odpuszczą i pozwolą sobie na coś więcej lub coś innego niż zakłada ich jadłospis lub założenia, to już ciężko jest im wrócić do diety i odchudzania. Najsmutniejsze jest to, że osoby te wierzą, że to z nimi jest coś nie tak, że są słabe i nie mają silnej woli ani kontroli nad jedzeniem. Konsekwencją tego jest objadanie się wysokokalorycznymi produktami takimi jak czipsy, słodycze, fast-food wzmagając tym samym poczucie winy i wyrzuty sumienia, jednak dla jasności – nie ma to nic wspólnego z byciem słabym. Czy ten schemat brzmi znajomo?
Dlaczego tak się dzieje?
Ogromną rolę odgrywają tutaj Twoje własne przekonania i to w co wierzysz na temat siebie, swojego ciała i jedzenia. Sukces w odchudzaniu to nie tylko konsekwentne trzymanie się planu i utrata cyferek na wadze. To coś, co wychodzi poza fizyczność i dzieje się na poziomie świadomości, czyli procesy poznawcze, samoświadomość, emocje i uczucia warunkujące określone zachowania, w tym wybory żywieniowe.
Pamiętasz swoje życie sprzed poznania słowa „dieta”? Czy wtedy nie było tak, że jadłaś/-eś wtedy, kiedy faktycznie czułaś/-eś głód? Nie myślałaś/-eś o żadnym liczeniu kalorii, zbilansowanym makro itd., a mimo wszystko potrafiłaś/-eś zachować stabilną masę ciała? Wtedy potrzeby żywieniowe zaspokajane było poprzez ciało – to ono informowało o głodzie i sytości. Czasem ta świadomość potrafi nieźle namieszać, wierzę jednak, że skoro posiadasz dużą wiedzę żywieniową, to potrafisz również spojrzeć na swoje dotychczasowe próby odchudzania krytycznym okiem i wyciągnąć wartościowe wnioski.
Wraz z rozpoczęciem odchudzania, na którymś etapie Twojego życia wykształciły się pewne przekonania na temat tego, jak rzekomo powinnaś/-eś wyglądać, co jeść, a czego unikać, co jest zdrowe a co nie, a najlepiej to w ogóle zrezygnować z tego co rzekomo niezdrowe i do końca życia jeść tylko zdrowe. I co najważniejsze – pod żadnym pozorem nie przekroczyć swojego zapotrzebowania kalorycznego. Czy to nie od tamtego momentu zaczęły się problemy z masą ciała, liczne próby odchudzania, eksperymenty z dietami, wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś, co uważasz za niezdrowe i epizody objadania się? Tkwiąc w takich przekonaniach, niestety umacniasz pewne nawyki i krytyczne myśli.
Tam gdzie podświadomość musi spotkać się ze świadomością
Człowiek jako istota rozumna i społeczna ma cztery podstawowe potrzeby życiowe. Jedną z nich jest potrzeba autonomii i bezpieczeństwa. Autonomia, czyli możliwość decydowania o sobie i samodzielnego podejmowania decyzji. Bezpieczeństwo – unikanie nieprzyjemności i zaspokajanie podstawowych potrzeb fizjologicznych (w tym potrzeby jedzenia, potrzebnego do przeżycia). Potrzeba bezpieczeństwa może objawiać się właśnie poprzez jedzenie, często nadmierne i często głównie produktów węglowodanowych. Efektem tego jest chwilowy upust emocji poprzez uwalnianie endorfin i innych neuroprzekaźników, co daje uspokajający efekt (unikanie nieprzyjemności wspomnianego wyżej). Zapewne po takim zachowaniu następuje mocne postanowienie poprawy, wzorowo zdrowy styl życia począwszy od dnia następnego, z dodatkiem intensywnych ćwiczeń i dużo mniejszej energetyczności posiłków, co by odpokutować wcześniejszą rozpustę. I to jest początkiem błędnego koła – miejsca, w którym wszystko się zaczyna. Zbyt duże restrykcje powodują lęk (przed przytyciem), odczuwanie niepokoju i zdenerwowania (obawa przed brakiem oczekiwanych efektów, w razie owej rozpusty), a to są tak silne i trudne emocje, że aż napędzają potrzebę jedzenia ponad potrzebę, by nieco sobie ulżyć (czyt. zagłuszyć emocje). Pozorne kontrolowanie masy ciała i jedzenia poprzez stosowanie diety sprawia, że w pewnym momencie to ta dieta zaczyna kontrolować Ciebie i Twoje życie – myśli i zachowania skupione są wokół jedzenia.
Podsumowanie
- Przeanalizuj swoje dotychczasowe żywienie i próby odchudzania – jeżeli za każdym razem powtarza się ten sam schemat, to już wiesz jaki będzie rezultat podjęcia takich samych działań. Spróbuj następnym razem zrobić coś inaczej.
- Zastanów się nad swoimi przekonaniami na temat jedzenia, swojego ciała, aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia. Czy uważasz, że atrakcyjność zależy od szczupłej sylwetki, żywność uznajesz tylko tą „zdrową”, podczas gdy ta „niezdrowa” jest niezwykle kusząca, używki traktujesz jako „coś w życiu mi się należy”, a aktywność fizyczną traktujesz jako przymus? Jeśli tak, spróbuj zbalansować te przekonania.
- Odpowiedz sobie na pytanie – jakie jest Twoje oczekiwanie względem diety? Czy traktujesz to na zasadzie poświęcenia jakiegoś czasu na odchudzanie, aby po zakończeniu diety móc znowu jeść słodycze i czipsy, czy chcesz naprawdę zmienić swoje nawyki?
- Zastanów się, czy naprawdę chcesz poświęcać jakąś część swojego życia oraz swoje zdrowie na rzecz szybkiej utraty masy ciała. Czy nie wolisz wdrożyć niewielki deficyt kaloryczny oraz regularnie wykonywać lubianą aktywność fizyczną bez tych poświęceń ale w dłuższym czasie? Czas i tak upłynie.
- Spróbuj się zdystansować do tych wszystkich rad w mediach społecznościowych i znajomych. Może pomóc tutaj nawet takie chwilowe odcięcie się. Zastanów się wtedy jakie są Twoje wartości i jak Ty chcesz żyć, a nie jak się powinno.

